Park Narodowy Chobe – kraina słoni i zachodzącego słońca nad rzeką



Jeden…dwa… pięć… dwanaście. Szymek liczył słonie na głos, palcem wskazując na każdego kolejnego. Przy pięćdziesiątym zaczął się śmiać. Przy setnym zamilkł na chwilę. A potem powiedział spokojnie, „Tato. Ja już nie daję rady liczyć. Ich tu jest za dużo”.
Sto dwadzieścia słoni. I to tylko te które widzieliśmy w jednym miejscu, w ciągu dwóch dni.
Słoniowe królestwo na północy Botswany
Co zobaczysz w Chobe?
Park Narodowy Chobe to czwarty co do wielkości park narodowy w Botswanie i bez żadnej przesady, to słoniowa stolica świata. Szacuje się że tylko w tym parku i jego okolicach żyje ponad 50 000 do 120 000 słoni.
Park leży na północy kraju, przy rzece Chobe która stanowi naturalną granicę z Namibią i Zambią. To właśnie ta rzeka jest sercem całego ekosystemu, w porze suchej ściąga zwierzęta z całej okolicy, tworząc spektakle których nie da się zobaczyć nigdzie indziej. My byliśmy w marcu, na końcu pory deszczowej, kiedy wody jest wszędzie dużo, a mimo to zwierząt nie brakowało. Ani trochę.
Do parku wjechaliśmy od strony Kasane – najbliższego miasta, które jest też naturalną bazą wypadową.

Opłata za wjazd do Parku Narodowego Chobe – 82€ za naszą trójkę


Ihaha — kemping nad brzegiem Chobe
Ihaha Campsite to kemping zarządzany przez DWNP, czyli rządowy departament parków narodowych, położony bezpośrednio nad rzeką Chobe, wewnątrz parku. I kiedy mówimy „wewnątrz parku” — mamy na myśli że zwierzęta chodzą między namiotami. Dosłownie.
Każde miejsce kempingowe ma swój własny kawałek rzeki, stolik, palenisko. Łazienki wraz z prysznicem są w połowie drogi pomiędzy dwoma miejscami kempingowymi. Woda pod prysznicem…ożeźwiająco zimna, ale nie przyjeżdżasz tu po luksus. Przyjeżdżasz po to żeby poczuć że jesteś naprawdę w dzikim miejscu.
Nocą obowiązuje żelazna zasada – nie wychodzi się z namiotu bez latarki i bez sprawdzenia co jest wokół. Nie dlatego że strach, ale dlatego że to zdrowy rozsadek.

Kemping w Ihaha wewnątrz parku kosztuje 66€ za noc za trójkę.
Tuż po wieździe zostaliśmy poinstruowani żeby nie chodzić pieszo do toalety wieczorem, ze względu na okoliczne lwy. Wieczorami lubią zbliżać się do brzegu rzeki, w miejscu gdzie właśnie jest kemping. Szczęście w nieszczęściu – nie było na dane zobaczyć pijącego wodę lwa, natomiast głośne odgłosy hipotpotamów zostaną w naszych głowach na długo.
Dwa dni safari na własną rękę
Jedną z największych zalet podróżowania własnym samochodem po Chobe jest to, że możesz robić safari dokładnie tak jak chcesz. Nie ma przewodnika który decyduje kiedy wracacie do obozu. Nie ma grupy którą musisz dopasować. Jest tylko Twój samochód, droga gruntowa i to co na niej mieszka.
Przez dwa dni kręciliśmy się po parku własną Toyotą Hilux od Namibia2Go od świtu do zmierzchu – z przerwą w środku dnia, kiedy zwierzęta chowają się w cieniu i właściwie nie ma co szukać. Najlepsza pora to wczesny ranek, zaraz po wschodzie słońca – dla nas zdecydowanie za wcześnie, i wieczór przed zachodem. Wtedy zwierzęta są najbardziej aktywne.
Słonie były dosłownie wszędzie. Przy rzece, przy drogach, między drzewami, na drogach. Jedno ze stad miało kilkanaście osobników wraz z małymi słoniątkami, to był moment który zostanie z nami na długo. Małe słonie są absurdalnie urocze. Chodzą blisko mam, potykają się o własne nogi, próbują naśladować dorosłych przy piciu wody i robią to z całkowitym brakiem koordynacji który jest po prostu nie do opisania. Szymek za każdym razem wykrzykiwał – jaki słodziak 🙂

Ale uwaga! Stado ze słoniątkami to nie jest widok do zbliżania się. Słonica z małym jest jednym z najbardziej nieprzewidywalnych zwierząt Afryki. My zachowywaliśmy bezpieczną odległość, wyłączyliśmy silnik i czekaliśmy. I to jest właśnie ten rodzaj cierpliwości który safari nagradza.
Najwięcej zwierzą spotkasz przy rzece po południu i tuż przed zachodem słońca, zwłaszcza w porze suchej, kiedy rzeka jest jedynym źródłem wodu. Jeśli interesuje Ciebie czym robimy zdjęcia, zobacz nasz aktualny sprzęt.

CHobe to nie tylko słonie
Poza słoniami liczne żyrafy, których długie szyje wyłaniały się zza drzew akacji. Zebry w stadach przemierzające otwarte przestrzenie. Kudu i impale są wszędzie, stada liczące kilkadziesiąt osobników robią niesamowite wrażenie. Pawiany siedzące przy drodze z miną kogoś kto czeka “na stopa”. I guźce – Szymek za każdym razem krzyczał – „Pumba!”
Krokodyle leżały na brzegu rzeki nieruchomo jak kłody drewna — dopiero po chwili człowiek orientuje się że to nie kłody. Podczas przeglądania zdjęć na powiększeniu “kłoda” okazała się krokodylem jedzącym zebrę.
Sunset cruise PO rzece CHOBE
Wieczorny rejs po rzece Chobe to jedno z tych doświadczeń które trudno wytłumaczyć komuś kto tam nie był. Można powiedzieć: płynęliśmy łódką i oglądaliśmy zwierzęta. Ale to tak jakby powiedzieć o koncercie – słuchaliśmy muzyki. Prawda jest gdzie indziej.
Rejs zarezerwowaliśmy na naszym kempingu i kosztował nas 85.50 euro za trójkę. Rejs zaczyna się o 15:00 i kończy tuż po zachodzie słońca.
Są dwie pory do wyboru, na wschód słońca oraz na zachód. My zdecydowaliśmy się na zachód – z wiadomych względów – lubimy powolne porannki 🙂

Hipopotamy wyłaniały się z wody dosłownie kilka metrów od łodzi -najpierw słyszysz chrząkanie, potem widzisz uszy, potem dwa wielkie oczy i nozdrza, a potem cały hipopotam który patrzy na Ciebie z wyraźnym pytaniem w oczach: „a Ty tu czego?” I po chwili całkowicie zanurza się jak łódź podwodna na kilka minut. Szymek siedział na dziobie łodzi i był podekscytowany widokiem hipo i krokodyli.
Polecamy wynająć samochód 4×4 z namiotem dachowym od Namibia2Go i odkryć Namibię lub Botswanę na własnych zasadach. Szutrowe drogi, dzikie parki, noclegi pod gwiazdami i miejsca poza utartym szlakiem — właśnie tam zaczyna się prawdziwa przygoda.

Kilka praktycznych rzeczy które warto wiedzieć
Chobe jest jednym z lepiej zorganizowanych parków Botswany jeśli chodzi o infrastrukturę i to nawet w porze deszczowej. Drogi gruntowe wewnątrz parku są przejezdne dla 4×4, choć miejscami błotniste i wymagające.
Kemping Ihaha rezerwuj z wyprzedzeniem – szczególnie w szczycie sezonu miejsca rozchodzą się szybko.
Wjazd do parku kupuje się przy bramie wjazdowej od strony Kasane.
Sunset cruise można zarezerwować przez kemping lub bezpośrednio przy przystani w Kasane – jest kilka firm oferujących rejsy i ceny są zbliżone.

Polecamy wieczorny rejs u DC – WhatsApp +26777663272
Jeżeli masz jakiekolwiek pytania dotyczące Botswany lub Namibi lub innych zagadnień związanych z podróżami, napisz do nas na Instagramie, na pewno odpowiemy i postaramy się doradzić jak najlepiej potrafimy.