Madera – Ponta de Sao Lourenco
Jest wiele miejsc na Maderze, które warto odwiedzić, jednak PONTA DE SAO LOURENCO jest jednym z tych NAJ, najdalej wysunięty punkt na wschód wyspy, Sao Lourenco czyli półwysep Świętego Wawrzyńca. Szlak zaczyna się bardzo łagodnie, z parkingu później zdarzają się odcinki o lekkim nachyleniu, natomiast zarówno my jak i Szymek czuliśmy się bardzo komfortowo. Trasa jest dosyć długa (w dwie strony około 8km), jednak jest ona pozbawiona wielkich przewyższesz, to idealne miejsce na całodniowy pobyt uwzględniając piknik. Nam trasa zajęła 4h, ale spokojnie moglibyśmy zostać tam dłużej, gdybyśmy tylko mogli. Widoki są naprawdę przecudowne, zwłaszcza na samym końcu półwyspu
Madera – Levada do Paul do Mar
O taaaak! LEVADA DO PAUL DO MAR nas zachwyciła bezgranicznie! Przez to, że trasa pnie się wysoko, wysoko w górę, sprawia, że jest on bardziej wymagająca nie tylko dla nas samych, ale przede wszystkim dla naszych pociech. Jednak bez wątpienia daje satysfakcję nawet jeśli miała by zająć kilka godzin, ale spokojnie nie zajmuje tyle 😃. Szlak dostarczy Tobie niezapomnianych widoków na naturalne schody porośnięte niezadeptaną trwą przemieszana z polnymi kwiatami, widok z góry na wąwóz na końcu ktrórego rozpościera się błękitny ocean. Kiedy dotrzesz już na szczyt możesz spokojnie uśiąść i odetchnąć na jednej z powalonych kłód, spojrzeć raz jeszcze
Madera – Levada Nova, Levada Moinho
Zarówno Levada Nova jak i Moinho można pokonać jednego dnia. Wyruszyliśmy wzdłuż pierwszej z nich, aby móc wrócić drugą. Podczas spaceru dośwadczysz przepięknych widoów na dolinę, absolutnie zielone ściany i to jest dokładnie to, co kojarzy nam się z Maderą najbardziej. Na końcu pierwszej lewady znajduje się przepiękny wodospad, do którego trzeba przejść tunelem, może przydać się latarka, wystarczy ta w telefonie. Trasa jest naprawdę malownicza. TERKKING WZDŁÓŻ LEWADY TO JEDENA Z TYCH RZECZY, KTORYCH POPROSTU TRZEBA DOŚWIADCZYĆ BĘDĄC NA MADERZE. Podróż z dzieckiem Levada Nova i Levada Moinho to dwie równoległe lewady. Pierwsza z nich położona jest znacznie wyżej i przez to
Madera – Levada do risco, levada alecrim
Wiele słyszeliśmy o lewadach przed wyjazdem na Maderę. Ale totalnie nie mieliśmy wyobrażenia co kryje się za tą definicją: lewady zwane Levadas służą głównie do transportowania wody deszczowej z północy na południe wyspy. Aha - można by rzec. I dopiero po przyjeździe wiedzieliśmy, że być na Maderze i nie być na lewadach to jak być w Nowym Jorku i nie widzieć Statuy Wolności. Piękne malownicze trasa, a obok nich “małe rzeczki”. Levada do Risco prowadzi prosto do niesamowitego wodospadu, gdzie można zrobić sobie piknik siedząc po prostu na kamieniach i wpatrując się w wodę. Natura jest niesamowita. Piękne trasy trekkingowe wśród
Madera – Park das Queimadas
Droga do Park das Queimadas jest wąska i kręta, ale zdecydowania warta przeprawy. Miejsce oddalone jest około 45 minut drogi samochodem od stolicy Madery, czyli Funchal. Znakiem rozpoznawczym tego miejsca są klimatyczne domki kryte strzechą, które nadają temu miejscu magiczny i unikalny klimat, po prostu jak z baśni. Mówiąc o bajkach, wkręciliśmy Szymkowi, że w jednej z nich mieszka Baba Jaga, a gęsi i kaczki z niewielkiej zagrody, która jest nieopodal, to jej zwierzęta. Jest też kilka kotów kręcących się między domkami, które idealnie pasowały do naszej baśni. Staramy się w danym miejscu znaleźć charakterystyczny punkt, albo jak w tym
Madera – Fanal
Magiczne miejsce, przez duże M! Mieliśmy dwa podejścia do niego. Pierwszym razem cudowna pogoda, bezchmurne niebo, sielskie polany z krowami jak w Szwajcarii (kojarzycie Milkę i tą krowę w łaty? Super! Ale tu takie nie chodzą). Za to za drugim podejściem ukazał nam się Fanal w swej mistycznej oprawie. Jedno miejsce, które skrywa w sobie tak przeciwstawne oblicza, zwyczajnie przyciąga swoją osobliwością. Bez względu na pogodę jaka się Wam trafi, będziecie mieli okazję doświadczyć czegoś wyjątkowego. WYSTARCZY ŻE USIĄDZIESZ I SIĘ WSŁUCHSZ, A USŁYSZYSZ JAK SZAPCĄ PRASTARE DRZEWA Podróż z dzieckiem To właśnie na Fanal, dziecko może przekroczyć niewidzialną granicę i wskoczyć prosto do króliczej nory z krainy
Woodstock – jak zorganizować urodziny dwulatkowi?
Jeśli mielibyście wyobrazić sobie swoje najbardziej odjechane urodziny, to jakby one wyglądały? Tropikalna wyspa wraz z przyjaciółmi, czy może mega impreza na Ibizie? Zastanawiamy się jak będzie wspominać Szymon swoje drugie urodziny na festiwalu Pol’and’Rock, Woodstock. Już w zeszłym roku tuż po roczku Szymka zaczęliśmy zastanawiać się, ciekawe jakby to było zabrać go na najpiękniejszy festiwal muzyczny w Polsce. Hmmm
Rajskie plaże na Koh Samui
Tajlandia niejednokrotnie kojarzy się z pięknymi plażami, niesamowicie błękitną wodą, palmami oraz cudowną pogodą. W zasadzie w większości tak właśnie wygląda wypoczynek na tropikalnej wyspie. Jednak czy taka forma nam odpowiada…? Pierwszy raz w życiu doświadzczyliśmy rajksich plaż z palmami przyjazd NA KOH SAMUI Sprawdzając jeszcze w Polsce lotnisko na Koh Samui, zamarzyło nam się na nim lądować - terminal ze strzechy, kameralne, małe, cudownie +100 do rajskości tej wyspy. Jednak wylądowaliśmy wSurat Thani, dlaczego? Ponoć inaczej się nie da z AirAsia, następnie czekała nas przesiadka do autokaru, potem na prom, który dopływał do wyspy. Stamtąd już tylko 45 minut kolejnym busem i
Bangkok – Miasto tysiąca zapachów
To niesamowite uczucie kiedy przemierzając kolejne zatłoczone ulice Bangkoku możemy poczuć tak zróżnicowane zapachy. A ich niecodzienne połączenie sprawia, że nozdrza są jeszcze bardziej podatne na całkowicie nowe doznania. To miedzy innymi one sprawiają, że to miasto zasługuje na szczególną uwagę. NIEJEDNOZNACZNY BANGKOK POTRAFI PRZYCIAGNĄĆ NA DOBRE, ALE JEDNOCZEŚNIE MOŻE ODRZUCIĆ przyjazd do Bangkoku Pierwszego dnia w Bangkoku chodziliśmy jak zombie, po 36h bez porządnego snu, w 30 stopniach snuliśmy się z ulicy do ulicy. Dzięki intensywnej mieszance zapachów i zapierających dech w piersiach widokach, pozostawaliśmy przy życiu. Pobudzały nas zarówno zapachy jedzenia, które można spotkać na każdym rogu ulicy. A jeśli nawet